Gdy ne wiesz, do którego portu płyniesz, żaden wiatr nie jest dobry... - Seneka Młodszy

     Urodziny, zwłaszcza te okrągłe, jubileuszowe, to okazja do wspomnień, wspomnień ludzi, którzy tworzyli historię naszej szkoły - Tysiąclatki, noszącej imię Zdobywców Wału Pomorskiego.

     Pierwszym kapitanem, który podjął się trudnego zadania tworzenia i kierowania nową placówką oświatową był Mieczysław Świekatowski. 1 września 1966 r. otrzymał nominację na kierownika Szkoły Podstawowej nr 4 i funkcję tę sprawował do 31 stycznia 1974r. Wspomagał Go zespół młodych, ambitnych nauczycieli, którzy szlifowali umysły i serca młodego pokolenia.

    Po wyjeździe dyrektora Świekatowskiego do Słupska funkcję  dyrektora szkoły objął ówczesny wicedyrektor Henryk Piskuła. Był życzliwym, ale surowym, wymagającym szefem, nie szczędził czasu ani siły dla swojej szkoły. Jego rządy to rozmach, energia i pomysły, to Jemu zawdzięczamy nowe skrzydło budynku z salą gimnastyczną.

    Kolejny dyrektor - Waldemar Rojek, to inna osobowość. Rozważny, powoli prowadził do portu swoich nauczycieli i wychowanków.

    Pani dyrektor Elżbieta Maliga - szkołę znała od "podszewki" - pracowita, całkoicie oddana swoim uczniom, ciesząca się z sukcesów szkoły, zwłaszcza tych sportowych. I wreszcie pani Danuta Benyskiewicz - to nowoczesność, kreatywność, niespożyte siły. To za Jej kadencji placówka przeszła generalny remont, nabrała blasku.

     I ja - Alina Typiło, od 1 września 2013 roku pełniąca funkcję dyrektora, jak mnie zapamięta historia?

    Progi nowego, pięknego budynku szkoły przekroczyłam po raz pierwszy w listopadzie 1966 roku jako uczennica klasy 2 - trzymając mocno za rękę swoich rodziców. Kołnierzyk białej bluzki trochę uwierał, a postać ówczesnego dyrektora pana Świekatowskiego przemawiającego na uroczystym apelu budziła szacunek.

   Lata mijały, ośmioklasową szkołę ukończyłam o czasie;), pamiętam bal kończący podstawówkę. Rozpoczął się tradycyjnym polonezem na małej sali gimnastycznej. Chłopca, z którym tańczyłam w parze, już nie ma wśród nas. Moją wychowawczynią była pani Janina Kwiatek, którą mile wspominam.

    Potem kolejne szczeble edukacji: Liceum Ogólnokształcące im. Kazimierza Wielkiego w Wałczu, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu i powrót do Wałcza. Przechodząc z małą córeczką przez szkolne boisko spotkałam dyrektora Piskułę - to on namówił mnie do podjęcia pracy w charakterzee nauczyciela. I tak moja przygoda z "Czwórką" trwa już 33 lata. Przekonałam się, jak trudna i odpowiedzialna jest to praca, zwłaszcza praca dyrektora, który swoim przykładem kształtuje młode pokolenia, rzeźbi charaktery i służy pomocą swoim koleżanką i kolegom.

    Za to czego nauczyłam się od swoich dyrektorów - Henryka Piskuły, Waldemara Rojka, Elżbiety Maligi, Danuty Benyskiewicz - serdecznie dziękuję. Jestem dumna, że kieruję szkołą, w której pracują odpowiedzialni i twórczy nauczyciele, a pozostali pracownicy doskonale wywiązują się ze swoich obowiązków.

    Nasz największy sukces - to nasi absolwenci, świadczący swoim sukcesem życiowym, że dopłynęli do portu.

Alina Typiło, 2016
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Wałczu