Moja droga do wałeckiej "Czwórki" wiodła przez krótki okres pracy zawodowej, służbę wojskową i właściwą pracę zawodową w szkole podstawowej.

    Po ukończeniu w 1953 roku liceum pedagogicznego otrzymałem skierowanie do pracy w Szkole Podstawowej w Tucznie. Pracowałem tam tylko dwa miesiące, bo powołany do odbycia służby wojskowej w jednostce Marynarki Wojennej w Gdyni. Po trzech latach służby zgłosiłem się do pracy w Szkole Podstawowej nr 2 w Wałczu. Przepracowałem w niej dziesięć lat, a zaczynałem od nauczania klas trzecich. W szkole tej uczyłem matematyki, fizyki, śpiewu i wychowania fizycznego. W tym czasie, w 1960 roku ukończyłem trzyletnie studium nauczycielskie w zakresie matematyki.

     W 1966 roku wybudowano w Wałczu nową szkołę podstawową tzw. "Tysiąclatkę". Nawiasem mówiąc, była to 1200 "Tysiąclatka". Od pierwszego kierownika tej szkoły, Mieczysława Świekatowskiego otrzymałem propozycję objęcia funkcji zastępcy kierownika szkoły. Z radością i satysfakcją przyjąłem tę propozycję - było to dla mnie duże wyzwanie ale i nobilitacja. Nie obeszło się jednak bez zawirowań ponieważ przedstawiciel oświaty, Inspektor Szkoły miał inną "wizję" rozwiązania tej sytuacji. Jednak powtórnie (jak się okazało w wyniku oburzenia i skargi osób ze środowiska nauczycielskiego) otrzymałem mianowanie na funkcję zastępcy kierownika Szkoły Podstawowej nr 4, niejako potwierdzające słuszność pierwszego wyboru.

    Intensywnie zacząłem przygotowywać się do pełnienia tej funkcji w SP4 (a miałem już propozycję objęcia takiej samej funkcji  w SP2) tak mentalnie jak i organizacyjnie. Przyjąłem bowiem na siebie obowiązki organizacyjne i tworzenie planu lekcyjnego szkoły. Do 30 października tegoż roku uczyliśmy "naszych: uczniów na drugiej zmianie w SP2 i LO im. Kazimierza Wielkiego.

     Po przejściu uczniów do budynku "Tysiąclatki" wszystkie plany lekcyjne tworzyłem z nauczycielką wychowania fizycznego p. Elżbietą Maligą. Miała ona umiejętności planowania zajęć z wf-u w jednej sali gimnastycznej grup dziewcząt i chłopców. W zespole tworzyliśmy plany lekcyjne do 30 stycznia 1974 roku. Po przejęciu przez mnie obowiązków dyrektora szkoły, 1 lutego 1974 roku p. Elżbieta Maliga przejęła obowiązki budowania planów lekcyjnych. Dobrowolnie! Tworzyła je 17 lat i 7 miesięcy na zasadzie non profit. Łącznie robiła to przez 36 lat aż do swojej dyrektorskiej emerytury.

     W dalszym ciągu pracując podniosłem swoje wykształcenie, uzyskując tytuł magistra matematyki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    W ćwierćwieczu mojej pracy w "Czwórce" podejmowałem różne próby i inicjatywy mające na celu poprawę organizacji i rozbudowę szkoły. Były to drobne rzeczy jak np. pomieszczenie dla intendentki, czy większe, jak budowa magazynów. Zwieńczeniem tych prób była rozbudowa szkoły o nowe, dwupiętrowe skrzydło z dużą salą sportową. Szkoła powiększyła się o 2400 m2. Podjąłem się tego, bo taka była potrzeba szkoły i miałem wsparcie i zobowiązanie nauczycieli co do zwiększenia samodyscypliny i przyjęcia odpowiedzialności za dobrą organizację zachowania się uczniów w trakcie budowy. Zobowiązanie swoje nauczyciele wykonali świetnie!. W trakcie trwania budowy w latach 1985-88 nie było żadnego wypadku ani kłopotów. Proces rozbudowy zatwierdziła Miejska Rada Narodowa z jej przewodniczącym Januszem Różańskim i Naczelnikiem Miasta Lesławem Ryźlakiem, a co ważniejsze włączyła go do planu inwestycji Wałcza. W związku z tym, jako dyrektor szkoły, a także radny MRN, przyjąłem obowiązki kierowania tym procesem.

     W dniu rozpoczęcia budowy szkoła liczyła 1201 uczniów w 40 oddziałach, a w roku 1993 liczba ta wzrosła do 1422 uczniów w 50 oddziałach. Od tego czasu liczba uczniów wciąż, w sposób systematyczny rosła, by w roku 30-lecia istnienia oddziału osiągnąć 1281 uczniów w 42 oddziałach.  Warunki do nauki i pracy wyraźnie się poprawiły - szczególnie w grupach sportowych.

     W okresie 25 lat pracy w "Czwórce" (7 lat i 5 m-cy jako zastępca kierownika i 17 lat i 7 miesięcy jako dyrektor) byłem szczęśliwym człowiekiem bo miałem mądrze pracujący zespół nauczycieli, światłych i szlachetnych ludzi. Poszerzali oni swoją wiedzę i intelektualny jej horyzont w poszczególnych przedmiotach nauki, jednocześnie pracując i studiując zaocznie, uzyskując tytuły magisterskie w swych dziedzinach.

    Nauczyciele pracowali w zgodzie między sobą i dyrekcją szkoły, co było dla mnie źródłem energii do swobodnej pracy, do twórczych inwestycji w naszej wspólnocie dydaktyczno-pedagogicznej. To właśnie wszystkim nauczycielom zawdzięczam poparcie dla moich zamierzonych prac w szkole, to oni udzielili mi pomocy w trudnościach - obdarzyli zaufaniem. Droga do wszelkich sukcesów "Czwórki" wiodła przez zgodną pracę i wzajemne zaufanie całego środowiska. Owoce sukcesów skrótowo obrazują Wiadomości Historyczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Wałczu łącząc klamry 30-to, 40-to i 50-cio lecia szkoły.

     Jubileusz 50-ciolecia "Czwórki" daje wyobrażenie, że te dziesięciolecia to praca wielu nauczycieli i pracowników administracyjno-gospodarczych Szkoły, którzy wykonali swoje obowiązki na "piątkę". Wielu z nich odeszło przedwcześnie, ale pozostaną w pamięci zbiorowej rodziny "Czwórki".

     Wszystkim, tym, którzy są wśród nas, jak i tym których nie ma wśród nas wyrażam serdeczne podziękowanie za tak sumienne podejście do pracy. Jestem dumny z tego, że miałem to szczęście i okazję - w ciągu - 25 lat - pracować z tak szlachetnym Zespołem Ludzi - specjalistów różnych nauk i dziedzin życia. Nawet trudne lata osiemdziesiąte udało się przejść dość łatwo. Osobiście jestem bardzo zadowolony z rozwoju i rozbudowy szkoły. Przejście na emeryturę zakończyło ten okres szkolnej aktywności zawodowej.

     Wszystkim moim Koleżankom i Kolegom życzę pozostawania w dobrym zdrowiu oraz spokojnego i bezpiecznego życia. Pracującym obecnie w "Czwórce" nieustającego zdrowia i pracy w bezpiecznym i miłym otoczeniu.

Serdecznie pozdrawiam
Henryk Piskuła